Kalendarz żeglarski obfituje sportową rywalizację, jednak w sobotę 16 maja 2026 roku w Klubie Żeglarskim „PETROCHEMIA” Płock pierwsze skrzypce grały dobry humor i klubowa integracja. Tego dnia punktualnie o godzinie 13:00 wystartowały tradycyjne, kultowe już Regaty „O Pietruszkę”. Choć impreza ma wybitnie towarzyski charakter, nad prawidłowością zmagań czuwał sędzia – Stanisław Siedlecki.


Jeden bieg, wielka cierpliwość
Na starcie stawiło się 7 załóg, reprezentujących wyłącznie barwy gospodarzy: 6 jachtów kabinowych oraz 1 otwarto-pokładowa Omega. Aura tego dnia postanowiła wystawić cierpliwość żeglarzy na ciężką próbę. Słaby wiatr, osiągający zaledwie około 3 m/s, nieustannie kręcił i kapryśnie zmieniał kierunki.
W tych wymagających warunkach sędzia zdołał przeprowadzić tylko jeden wyścig. Pokonanie kapryśnej trasy zajęło załogom ponad godzinę, wymagając maksymalnego skupienia, szukania każdego podmuchu i przede wszystkim – zachowania spokoju i zimnej krwi.



Pietruszkowe trofea rozdane
Pomimo humorystycznej oprawy, na wodzie nikt nie zamierzał odpuszczać. Ostatecznie w klasyfikacji generalnej bezkonkurencyjny okazał się Marcin Kucelman wraz z załogą, triumfując na jachcie klasy Omega. Z kolei w niezwykle zaciętej stawce jachtów kabinowych pierwsze miejsce wywalczył Paweł Jędrzejewski, prowadzący załogę na jachcie „Jamajka”.
Zgodnie z wieloletnim, niepodrabialnym ceremoniałem tych regat, zwycięzcy nie otrzymali tradycyjnych pucharów. Głównym trofeum był klubowy kubek z umieszczonym w nim dorodnym korzeniem świeżej pietruszki.




Integracja przy ognisku
Po zakończeniu części oficjalnej i wręczeniu nagrody, żeglarze rozpalili ognisko. Przy pieczeniu kiełbasek, biesiadnej atmosferze i żeglarskich opowieściach analizowano taktyczne zwroty na bezwietrznej trasie. Regaty „O Pietruszkę” po raz kolejny udowodniły, że KŻ Petrochemia potrafi doskonale łączyć sportowe rzemiosło z budowaniem świetnej, zgranej atmosfery wewnątrzklubowej.

